Katalog wystawy „U Pradziadków”Dodano: 11 maja 2014

 Na stronę

Ukazał się katalog wystawy poświęconej skansenom południowo-wschodniej Polski mieszczących się w Sanoku, Kolbuszowej i Lublinie.

Jest to tym razem album fotografii skansenowej opatrzony komentarzem na temat roli muzeów

na wolnym powietrzu w naszej kulturze i ich możliwościach ekspozycyjnych.

 

Album ma format A4 i liczy sobie 28 stron. Przedstawia 61 fotografii autorstwa członków stowarzyszenia. Tekst napisał Krzysztof Celuch. Druk wysokiej jakości w rozsądnej cenie zawdzięczamy drukarni Multipress z Lublina.

 

Poniżej jedna ze stron katalogu i próbka tekstu.

Nakład wyczerpany.

 

 

Na stronę 3

„Próbując przybliżyć nam współczesnym, to co dawno minione, muzealnicy starają się odtworzyć wygląd i atmosferę,  wiejskich sadyb, które nie istnieją od kilkudziesięciu do kilkuset lat. Przeniesione, bywa z daleka, pieczołowicie zmontowane na nowo, stare chaty, obórki, stodoły, wiatraki i inne ocalałe budynki gospodarskie, tworzą wieś sprzed lat. Izba przygotowana do Wilii, rozstawiony warsztat tkacki, żarna, że tylko ziarna wsypać i „bruszyć”. Wszystko to ma nas, zwiedzających przenieść w czasie.  Na ile to się udaje? Trudna odpowiedź.


Przecież autentyczna wieś nie była (bo i nie mogła być) tak sterylna, czysta i wymuskana jak muzealna jej podobizna. Zapełniały ją choćby, często mieszkając w jednej izbie z ludźmi, zwierzęta gospodarskie. Roje much unosiły się nie tylko nad gnojowiskiem, z chlewika wyciekała na środek błotnistego z tej racji podwórka, gnojowica. Drewniane wychodki pojawiły się, i to z rzadka, dopiero w okresie międzywojennym, po dekrecie ministra spraw wewnętrznych II Rzeczpospolitej Sławoja Składkowskiego. Był więc zapach, który jest nie do odtworzenia. Były głosy ludzi, którzy izby, dziś zwiedzane przez miastowych, zapełniali gwarem głosów wielopokoleniowych i wielodzietnych rodzin.


I nawet ci ze zwiedzających, którym wydaje się, że im ciasno w ich współczesnych mieszkaniach, z trudem wyobrażają sobie, jak kilkanaście osób mogło kłaść się spać w jednej izbie wiejskiej chaty.”

<< Powrót do listy